Czy schronisko musi przyjąć bezdomnego kota?
Widzisz na ulicy zmarzniętego kota i zastanawiasz się, czy schronisko musi go przyjąć? W tym tekście dowiesz się, jak wygląda obowiązek gminy i schroniska wobec takiego zwierzęcia. Zobacz też, co dokładnie możesz zrobić krok po kroku, gdy spotkasz bezdomnego kota.
Czy każdy błąkający się kot jest bezdomny?
Nie każdy kot na dworze to zwierzę porzucone. Wiele kotów wychodzi z domu na spacer, wraca wieczorem i ma opiekuna, który się o nie troszczy. Dlatego zanim zaczniesz działać, warto przyjrzeć się zwierzęciu z bliska i sprawdzić, czy nie widać oznak, że ktoś się nim zajmuje na co dzień.
Zwróć uwagę na wygląd kota. Zwierzę zadbane, o lśniącej sierści i prawidłowej masie ciała często ma dom. Z kolei kot bardzo wychudzony, skołtuniony i brudny może rzeczywiście potrzebować pomocy. Liczy się też zachowanie. Kot domowy bywa bardziej ufny, choć przestraszone zwierzę po przeżyciach też może reagować ucieczką lub agresją.
Jak rozpoznać kota posiadającego opiekuna?
W pierwszej kolejności sprawdź, czy kot ma na szyi obrożę. Czasem widać na niej adresatkę z numerem telefonu lub nazwiskiem właściciela. W takiej sytuacji wystarczy zadzwonić i poinformować, gdzie zwierzę się znajduje. Zdarza się też, że opiekun umieszcza na obroży informację, że kot wychodzi na dwór i ma nie być zabierany.
Coraz częściej w Polsce stosuje się czipowanie kotów. Mikroczip to maleńki układ elektroniczny wszczepiony pod skórę – najczęściej między łopatkami. Numer czipu można odczytać specjalnym czytnikiem. Takim sprzętem dysponuje większość lecznic weterynaryjnych oraz wiele schronisk. Odczytanie czipu jest dla właściciela i znalazcy bezpłatne, a w bazie danych widnieją dane kontaktowe opiekuna.
Mikroczip zarejestrowany w bazie pozwala w kilka minut ustalić, do kogo należy znaleziony kot i przyspiesza jego powrót do domu.
Jeśli kot nie ma obroży, a wygląda na zadbanego, warto popytać okolicznych mieszkańców. Często ktoś z sąsiadów od razu rozpozna „osiedlowego wędrowca” i wskaże jego dom. Dopiero gdy nikt go nie kojarzy, a w internecie i na tablicach ogłoszeń nie ma żadnych informacji o zaginionym zwierzęciu, można mówić o dużym prawdopodobieństwie bezdomności.
Jaki jest obowiązek gminy wobec bezdomnego kota?
W polskim prawie gmina odpowiada za bezdomne zwierzęta. To znaczy, że nie pojedyncze schronisko, nie fundacja i nie osoba prywatna, ale właśnie urząd miasta lub gminy ma legalny obowiązek zająć się kotem, który został znaleziony bez opieki. Wynika to wprost z art. 11 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt.
Ustawa nakłada na gminę kilka zadań. Chodzi o zapobieganie bezdomności, wyłapywanie zwierząt pozostających bez opieki oraz zapewnienie im schronienia i opieki lekarskiej. Każda gmina powinna mieć uchwalony program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności. W programie znajdują się m.in. wskazane schroniska, z którymi gmina współpracuje, oraz zasady postępowania z bezdomnymi kotami.
Czy schronisko musi przyjąć każdego bezdomnego kota?
Samo schronisko działa na podstawie umowy podpisanej z gminą. Z tego powodu placówka nie ma obowiązku przyjmować wszystkich zwierząt od osób prywatnych „z ulicy”. Gmina zleca odbiór kota odpowiednim służbom, a te dowożą go do schroniska, z którym jest podpisana umowa. Wtedy przyjęcie kota jest częścią realizacji zadania publicznego opłacanego z budżetu gminy.
W wielu miejscach schroniska zastrzegają, że przyjmują zwierzęta tylko po zgłoszeniu przez gminę, straż miejską lub policję. Ma to związek z finansowaniem i ograniczoną liczbą miejsc. Zdarzają się jednak placówki, które zgadzają się przyjąć kota od osoby prywatnej. Przed przyjazdem warto zawsze zadzwonić, wyjaśnić sytuację i zapytać o procedurę.
Jeżeli kot jest ranny, potrącony lub ciężko chory, priorytetem jest pomoc weterynaryjna. Gmina ma zwykle podpisaną umowę z konkretną lecznicą. Takie poszkodowane zwierzę najpierw powinno trafić do weterynarza, a dopiero potem – po udzieleniu pierwszej pomocy i ustabilizowaniu stanu – do schroniska. Lekarz przekazuje wtedy do placówki pełną dokumentację medyczną i zalecenia dotyczące dalszego leczenia.
Czy gmina może odmówić, gdy „nie ma miejsc w schronisku”?
Brak wolnych miejsc w schronisku nie zwalnia gminy z obowiązku zapewnienia opieki. Urząd ma obowiązek tak zorganizować system, by dla każdego bezdomnego kota znalazło się rozwiązanie. Może to oznaczać np. znalezienie innego schroniska, umowę z przytuliskiem albo skorzystanie z sieci domów tymczasowych.
Jeśli pracownik urzędu lub straży miejskiej zasłania się brakiem miejsc, warto spokojnie przypomnieć o ustawowym obowiązku. Można powołać się na konkretny artykuł ustawy o ochronie zwierząt i poprosić o przyjęcie pisemnego zgłoszenia. Zgłoszenie powinno zawierać datę, miejsce znalezienia kota, jego opis i Twoje dane kontaktowe.
Skarga na bezczynność gminy może trafić do wojewody lub powiatowego lekarza weterynarii, jeśli urząd uporczywie ignoruje zgłoszenia o bezdomnych zwierzętach.
W sytuacjach, gdy gmina długo nie reaguje, pomoc oferują często organizacje społeczne. Fundacje czy stowarzyszenia podkreślają jednak, że nie mają ustawowego obowiązku wyłapywania kotów. Działają z własnych środków, wolontariacko, więc nie zawsze są w stanie zająć się każdym zgłoszeniem.
Jak postępować, gdy znajdziesz bezdomnego kota?
Spotkanie ze zmarzniętym, przestraszonym kotem wywołuje emocje. Warto jednak działać spokojnie i krok po kroku. Najpierw zadbaj o bezpieczeństwo swoje, przechodniów i samego zwierzęcia. Kot w stresie może drapać, gryźć lub rzucać się do ucieczki, nawet jeśli na co dzień był łagodny.
Jeżeli tylko sytuacja na to pozwala, obserwuj kota z pewnej odległości. Zwróć uwagę, czy kuleje, czy ma widoczne rany, czy oddycha z trudem. Widzisz objawy cierpienia lub obrażeń po wypadku komunikacyjnym? Wtedy priorytetem jest pomoc weterynaryjna, a nie samodzielne łapanie na siłę.
Jak bezpiecznie zabezpieczyć kota?
Gdy kot wydaje się spokojny, możesz spróbować go zabezpieczyć. Najlepiej użyć transportera, klatki lub mocnego kartonowego pudła z otworami. Kot w zamkniętej przestrzeni czuje się często pewniej niż na otwartej dłoni. Jeśli nie masz transportera, pomaga też koc lub ręcznik, w który delikatnie owijasz zwierzę, osłaniając jednocześnie swoją skórę przed pazurami.
Nie łap kota gołymi rękami za kark, jeśli jest pobudzony. Zbyt gwałtowny ruch może sprowokować obronę. Ty natomiast narażasz się na głębokie zadrapania lub ugryzienia. Lepiej jest cierpliwie poczekać, użyć jedzenia jako zachęty i pozwolić kotu wejść samodzielnie do transportera. Na tym etapie Twoim celem jest przede wszystkim ograniczenie ryzyka, a nie natychmiastowe złapanie zwierzęcia za wszelką cenę.
Po zabezpieczeniu kota trzeba powiadomić odpowiednie instytucje. Najczęściej w grę wchodzą następujące kontakty:
- urzęd gminy lub miasta, na terenie którego znaleziono kota,
- straż miejska lub gminna, jeśli działa w danej miejscowości,
- numer alarmowy 112 w przypadku kota rannego, agresywnego lub stwarzającego zagrożenie przy ruchliwej drodze,
- lokalne schronisko lub przytulisko wskazane w programie opieki nad zwierzętami w Twojej gminie.
Podczas rozmowy opisz dokładnie sytuację. Podaj miejsce znalezienia, wygląd kota, jego stan zdrowia i informację, czy zwierzę jest zabezpieczone. Urzędnik powinien wskazać dalsze kroki. To może być przyjazd patrolu straży miejskiej, zawiezienie kota do lecznicy, z którą gmina ma umowę, albo ustalenie terminu przekazania do schroniska.
Czego unikać, pomagając kotu?
W dobrej wierze można czasem narobić więcej szkody niż pożytku. Dlatego są działania, których lepiej kategorycznie zaniechać. Na pierwszym miejscu stoi wywożenie kota w inne miejsce „żeby nie błąkał się pod blokiem”. Taki pomysł jest zarówno nieetyczny, jak i niezgodny z prawem.
Niewskazane jest też oddawanie kota przypadkowym osobom, które podchodzą na ulicy i mówią, że „chętnie go wezmą”. Bez sprawdzenia warunków życia i motywacji trudno ocenić, czy będzie to dla niego bezpieczne. Kolejna rzecz to ryzykowanie własnego zdrowia. Jeśli zwierzę jest bardzo agresywne, nie próbuj go łapać samodzielnie. Wtedy lepiej zostawić akcję profesjonalistom.
Gdy nie możesz przyjąć kota do domu, nadal masz kilka możliwości realnej pomocy. W wielu sytuacjach sprawdzają się działania, które nie wymagają miejsca w mieszkaniu:
- zrobienie wyraźnego zdjęcia i udostępnienie go w lokalnych grupach społecznościowych,
- poinformowanie sąsiadów i pobliskich sklepów, że w okolicy pojawił się nowy kot,
- sprawdzenie ogłoszeń o zaginionych zwierzętach w internecie i na słupach ogłoszeniowych,
- pozostanie w pobliżu kota do momentu przyjazdu straży miejskiej lub pracownika schroniska.
Czy schronisko musi przyjąć kota od osoby prywatnej?
Pytanie pojawia się bardzo często. Schronisko najczęściej odpowiada: „proszę zgłosić sprawę do gminy lub straży miejskiej”. Dla wielu osób bywa to frustrujące, ale wynika z przepisów i sposobu finansowania placówki. Schroniska dla zwierząt działają na podstawie umów z gminami. Środki, które otrzymują, są naliczane zwykle od liczby zwierząt przyjętych w ramach miejskiego programu.
Jeśli osoba prywatna samodzielnie przywozi kota bez wcześniejszego zgłoszenia do gminy, roboczo „omija” oficjalną procedurę. Część schronisk zgadza się wtedy na przyjęcie kota, część prosi jednak o wcześniejsze załatwienie formalności z urzędem. Zdarzają się też sytuacje, gdy placówka ma wewnętrzny regulamin zakazujący przyjmowania zwierząt spoza terenu gminy, z którą ma podpisaną umowę.
Jak wyglądają formalności przy przyjęciu kota?
Schronisko zwykle wymaga podstawowych informacji o pochodzeniu kota. Pracownicy pytają, gdzie został znaleziony, kto go dostarczył i w jakim był stanie. W przypadku zwierząt oddawanych przez właścicieli potrzebne jest zrzeczenie się praw do zwierzęcia i przekazanie dokumentów medycznych, np. książeczki zdrowia czy zaświadczenia o szczepieniu przeciw wściekliźnie.
Przy kotach bezdomnych sytuacja wygląda nieco inaczej. Jeśli to gmina kieruje kota, zazwyczaj wcześniej zapewnia badania, odrobaczenie, odpchlenie i podstawowe szczepienia. Kot może mieć też wykonane testy diagnostyczne na FIV, FeLV czy FIP. Tak przygotowane zwierzę trafia do schroniska razem z dokumentacją medyczną, dzięki czemu opieka może być kontynuowana bez przerw.
Zdrowe koty wolno żyjące, które radzą sobie w środowisku i bytują w piwnicach lub na podwórkach, nie są traktowane jak zwierzęta bezdomne.
Koty wolno żyjące są istotną częścią miejskiego ekosystemu. Ograniczają populację gryzoni i zapobiegają ich rozprzestrzenianiu. Wiele gmin prowadzi programy sterylizacji i dokarmiania takich kotów zamiast ich wyłapywania do schroniska. Zgodnie z zaleceniami, należy tworzyć im warunki bytowania tam, gdzie już się zadomowiły, a nie wywozić ich do placówki.
Kiedy wolno żyjący kot może trafić do schroniska?
Wyjątkiem są sytuacje, gdy dorosły kot wolno żyjący nie jest w stanie przeżyć na wolności lub jego wypuszczenie na zewnątrz wiązałoby się z cierpieniem. Dotyczy to np. zwierząt poważnie chorych, niewidomych, bardzo starych lub takich, które padły ofiarą wypadku komunikacyjnego. Wtedy przyjęcie do schroniska, a wcześniej leczenie w lecznicy, jest jak najbardziej zasadne.
W praktyce o losie takiego kota decyduje najczęściej lekarz weterynarii współpracujący z gminą oraz personel schroniska. Analizują stan zdrowia, rokowania i możliwości zapewnienia właściwej opieki. Jeśli szansa na bezpieczne życie w środowisku naturalnym jest znikoma, znajdują zwierzęciu miejsce w placówce lub domu tymczasowym.
Jak jeszcze można pomagać bezdomnym kotom?
Nie zawsze możesz zabrać kota do domu. Masz jednak wpływ na to, ile zwierząt otrzyma szansę na lepsze życie. Organizacje takie jak Fundacja Puszatek od lat wspierają schroniska, domy tymczasowe oraz gminy w opiece nad psami i kotami. Ich działania obejmują zarówno interwencje, jak i szukanie nowych domów dla zwierząt.
Fundacja prowadzi m.in. Krajowy Rejestr Zwierząt do Adopcji, w którym znajdują się psy i koty z ponad 120 schronisk i przytulisk w całej Polsce. Aby kot trafił do tego rejestru, musi przebywać w miejscu współpracującym z fundacją, np. schronisku lub domu tymczasowym. Osoby prywatne mogą też poprosić o pomoc w przygotowaniu ogłoszenia adopcyjnego, co zwiększa szanse kota na znalezienie odpowiedzialnego opiekuna.
Jeśli chcesz aktywnie wspierać takie działania, masz kilka prostych możliwości finansowych i rzeczowych:
| Forma pomocy | Na czym polega | Co daje kotom |
| Darowizna pieniężna | Przelew, BLIK, stałe zlecenie | Pokrycie kosztów leczenia i utrzymania |
| Wsparcie rzeczowe | Przesyłka karmy, smyczy, leków | Codzienne wyżywienie i opieka |
| Udostępnianie ogłoszeń | Media społecznościowe, fora, grupy | Większy zasięg ogłoszeń o adopcji |
Nie każdy ma możliwość regularnych wpłat, ale wielu osobom łatwiej jest od czasu do czasu kupić worek dobrej karmy czy kilka paczek żwirku i wysłać do schroniska lub wskazanej paczkomatu. Twoje wsparcie może też polegać na zachęcaniu znajomych do adopcji zamiast kupna kota z hodowli. Jedno świadome „Nie kupuj – adoptuj” często odmienia los konkretnego zwierzęcia, które dotąd siedziało w klatce.